Nieraz zdarza się, że musimy się szybko skontaktować z kimś, kto zwykł prowadzić długie i mało interesujące rozmowy. Jeszcze częściej nie mamy czasu na takie zabawy, a już na pewno w ogóle, jeśli stosujemy metody zarządzania czasem z gatunku 4HWW. SMS jest jednak formą, która (a) jest bardzo nieoficjalna (b) mocno ogracznicza technologicznie (więcej niż 160 znaków? Skąd wiesz jaki telefon ma Twój rozmówca?) i wreszcie (c) prowadzi często do nieporozumień, związanych z możliwościami przekazywania emocji (jak doskonale wiemy słowa stanowią zaledwie 7% przekazywanego komunikatu).

Najwygodniejszym rozwiązaniem, kiedy nie ma czasu / możliwości na napisanie maila z wyjaśnieniem o co nam dokładnie chodzi, mogłaby być poczta głosowa. Tutaj jednak nie mamy pewności czy uda nam się zastać “sekretarkę”, bo większość z nas nosi włączony telefon stale przy sobie. Jeśli z kolei rzeczywiście zależy nam na czasie, to wysłuchiwanie pozdrowień i muzyki z poczty głosowej jest jeszcze bardziej irytujące. Dlatego wtedy właśnie z pomocą przychodzi nam Pinger.
(Gwoli wyjaśnienia: rzecz o amerykańskim produkcie pinger.com, nie polskim pingerze, czyli mikroblogklonie blipa)
Pinger pozwala nam wysłać wiadomość głosową do dowolnego adresata (ba, nawet całej grupy znajomych). Dzwonisz, podajesz imię adresata, wiadomość i voila. Idealny sposób na szybkie przekazanie komunikatu, bez konieczności prowadzenia czczej dyskusji.
Pinger jest dostępny w 20 krajach, w tym w Polsce. Nasz rodzimy numer to +48 223987813 Miły głos przy pierwszym połączeniu poinformuje nas gdzie i po co się dodzwoniliśmy i pozwoli na dodanie pierwszej pozycji w naszej “książce” adresowej (również obsługiwanej głosowo). Podajemy numer adresata, jego nazwę (dwukrotnie - pinger sprawdza i porównuje oba nagrania) i już możemy nagrać wiadomość.
Nasza wiadomość zostaje wysłana, a adrest powiadomiony - w skrzynce pojawia się wiadomość o następującej treści:
Your friend sent u a Pinger voice msg! Call +48-223987773 to hear it. Pinger lets u send ur voice to any mobile phone.
(pisowania oryginalna :) )
Po oddzwonieniu na wskazany numer wiadomość jest odtwarzana. Same plusy:
- brak konieczności prowadzenia rozmowy - czysty komunikat
- wiadomość głosowa - czytelniejszy komunikat
- szybkość - żadnego wsutkiwania literek i brakiem słów w słowniku T9
- możliwość powiadamiania grupy - jeden telefon i wszystko załatwione
- 0 rejestracji, 0 aktywacji, 0 logowania + numer w polskiej sieci
- adresat oddzwania w wybranym momencie - nie musi odebrać wiadomości natychmiast, jeśli jest zajęty
- cena - jedyny koszt, to wykonanie połączenia, a w dzisiejszym świecie pełnym darmowych minut to już nie stanowi problemu
Przydałoby się tylko dostosowanie języka komunikatu do kraju w jakim znajduje się adresat - wysyłając pingerową wiadomość do mamy/cioci/babci możemy trafić na brak znajomości angielskiego - a wtedy cały plan bierze w łeb.
Swoją drogą na rynku pojawia się coraz więcej ciekawych (i darmowych) usług dla naszych komórek - nie tak dawno przecież pisałem o tym jak wydostać się z nieudanej randki (również za free :) ).