Be or not to be (trendy)
Jestem zdeklarowanym przeciwnikiem łańcuszków, ale zaproszenie do zabawy od cypherq’a i reoda przyjąłem. Ot, dla mnie ten trend nie posiada wystarczających znamion łańcuszka :)
5 faktów, które nie ujrzały dotąd światła dziennego
- 2 razy miałem (prawie)
problemykontakt z wymiarem sprawiedliwości, w związku z opublikowaniem zgodnych z prawdą treści w internecie. - Kocham dziewczynę, którą poznałem 6 lat temu w Tunezji.
- Nie piję i nie palę - zawsze miałem “twardą głowę” i na końcu imprezy zostawałem sam na placu boju (był jeden wyjątek, kiedy to w wieku 16 lat zostałem rzucony na pastwę studencko-chóralnej libacji :) ).
- Jestem fanem Orwella. Przeczytałem wszystkie jego książki i większość felietonów.
- Nie rozdzielam życia w “realu” od wirtualnego świata. Tu i tu podpisuję się imieniem i nazwiskiem i zawsze biorę odpowiedzialność za swoje słowa (co czasem pociąga za sobą pewne konsekwencje - patrz pkt. 1 :) ).
Do szerzenia trendu zapraszam:
btw, proponowałem już, żeby stworzyć pierwszy polski LansRank’owy serwis socialnetworkingowy?





































luty 28th, 2007 15:19
Jeżeli ktoś traktuje to jak “podaj dalej”, czyli coś napisać i podrzucić koniecznie następnym, to rzeczywiście jest to taki łańcuszek.
Ale czasami ludzie naprawdę ciekawa notkę piszą. Ile już rzeczy się dowiedziałem o niektórych właścicielach blogów :)
luty 28th, 2007 15:43
Wychodzę z podobnego założenia. A idea wspomnianego serwisu SN mogłaby być podobna: znajdź ludzi, którzy jak Ty tańczyli w sukience! (pozdr. dla piko :) )
kwiecień 8th, 2007 13:48
Zaproszenie przyjęte ;) Dzięki!